sobota, 27 grudnia 2014

Po bardzo długich i zaciętych negocjacjach,ostatecznie udało mi się wysępić od mojej mamy ten oto płaszczyk :) Właściwie to wielki płaszcz,który uszyłam od nowa,na swoje wymiary. Zastosowałam w nim zupełnie prosty krój ze względu na piękną i wymowną kratę.Wprowadziłam tylko małą zmianę w rękawie, nadając mu rozkloszowaną formę długości 3/4. Tegoroczna grudniowa pogoda rozpieszcza nas tak bardzo, że cieńsze okrycia wierzchnie wcale nie muszą czekać do wiosny.W połączeniu z grubymi, wełnianymi swetrami i wielkimi szalami mogą tworzyć niezwykle zgrane duety.Trzeba natomiast pamiętać aby były to typowo zimowo-jesienne tkaniny, takie jak wyżej wspomniana wełna czy cieplutkie futra.



środa, 17 grudnia 2014

Moje  inspiracje #4 - Kanye West 
Nazwisko West'a od razu budzi w wielu złe skojarzenia- nieposkromiony skandalista tylko czyhający na to, aby niespodziewanie wtargnąć komuś na scenę. To tego ogromne ego i niewyparzony język objawiający się zawsze bulwersującymi wypowiedziami.Tak w skrócie można opisać jego sylwetkę. Dla mnie jest on przede wszystkim genialnym muzykiem. Raper i producent, a równocześnie ekscentryk, z ogromnym zamiłowaniem do mody i sztuki .Świadczy o tym, przede wszystkim jego wyszukany styl, łączący streetowe ubrania z tymi od najlepszych projektantów.Image Kanye'go całkowicie odbiega od tego, jak powinien wyglądać typowy raper.Nie ma się czemu dziwić jeśli przyjaźnisz się z samą Anną Wintour i  Riccardo Tiscim (dyrektorem kreatywnym domu mody Givenchy).West ma na koncie okazjonalną współpracę z marką Nike (gdzie stworzył dwa modele butów - YEEZY Air i Air Yeezy II) i domem mody Louis Vouitton. Jednak najbardziej znanymi projektami Westa, są kultowe już buty, powstałe ze współpracy z Giuseppe Zanottim.Westa albo się lubi, albo nie. Nie da się wyśrodkować swoich odczuć,gdyż jest to bardzo charakterystyczna jednostka.Natomiast wracając do muzyki- uważam Westa za muzycznego geniusza. Dowiodła tego płyta My Beautiful Dark Twisted Fantsy, nazywana przez krytyków arcydziełem.Fantazja rzeczywiście go poniosła ale w jak najlepszym znaczeniu tego słowa. Płyty nie da się przegapić, chce się do niej wracać i słuchać na okrągło.Polecam ją absolutnie wszystkim, równocześnie pamiętając o tym,że twórczość Kanye'go ani nie zaczyna ,ani nie kończy na MBDTF. Najlepiej więc śledzić poczynania Yeezy'ego, gdyż można być pewnym, że jeszcze nie raz czymś zaskoczy.



środa, 10 grudnia 2014

Najwyższy czas aby opublikować post po nieco dłuższej przerwie. Dzisiaj chciałabym napisać o sukniach, o które poszerzyła się moja garderoba w przeciągu ostatnich miesięcy. 
Na początek jedna z najbardziej spektakularnych maxi dress w mojej szafie. Niestety zdjęcia nie oddają w pełni jej rzeczywistego uroku, dlatego też bliżej wiosny pojawi się odrębny post poświęcony tej właśnie kreacji. Sukienkę uszyłam dla siebie specjalnie na ślub mojej kuzynki.Mimo tego iż wygląda jak crop tank i spódnica, jest to jednolita całość. 
Następna w kolejności długa,czarna suknia, która z powodzeniem znalazłaby również miejsce w garderobie Morticii Addams. Kolor i faktura są nieprzypadkowe gdyż chciałam uzyskać nawiązanie do ciężkiej a zarazem mrocznej stylistyki gotyku.
Jak to mówią: najlepsze zawsze na koniec.W tym przypadku jest to czysty ewenement, suknia która perfekcyjnie odzwierciedla uwielbiamy przeze mnie boho chic. Od razu wiedziałam, że muszę stworzyć suknię, której nie powstydziłaby się sama Rachel Zoe. Prostota kroju w połączeniu z orientalnym wzorem uderza z podwójną siłą rażenia. 


niedziela, 9 listopada 2014

Uwielbiam jesień i zimę ze względu na płaszcze. Osobiście uważam, że płaszcze są najlepszym  rozwiązaniem w połączeniu z gładką, jednolitą bazą. Najlepiej można to wyrazić narzucając je w nonszalancki  i niedbały sposób na sylwetkę, dodatkowo owijając się ogromnym szalem tak aby całość sprawiała wrażenie pt.'' ubierałam się w pośpiechu, ale i tak wyglądam świetnie ''. Dla swojego płaszcza wybrałam oversizowy krój, który dobrze komponuje się z białą kartą na czerwonym tle. Uszyłam go mniej więcej w połowie wakacji, nie mogąc doczekać się tego momentu gdy będę mogła w nim chodzić.Na szczęście teraz już nic nie stoi mi na przeszkodzie :)


wtorek, 4 listopada 2014

Jako zagorzała fanka wszystkiego, co ma w sobie choć odrobinę czegoś z nutką boho , nie mogłam przepuścić okazji, aby do mojej kolekcji rzeczy nie dołączył jakiś nowy płaszczyk. 
Gdy tylko zobaczyłam ten kawałek jeansu ,wiedziałam, że doskonale odegra swoją rolę jako lekkie okrycie jesienne.Wszystko za sprawą wielkopowierzchniowego motywu kwiatów w zgaszonych kolorach. Całość utrzymana jest w jakże inspirującej tematyce vintage.Nawiązanie pojawia się także w kapeluszu z dużym rondem i skórzanych botkach, z którymi wręcz nie mogę się rozstać.A skoro już mowa o jesieni - nic nie stoi na przeszkodzie aby zaszaleć z bordem na włosach i fioletem na ustach ♥ I kto powiedział, że jesień nie może zachwycać ?

 



czwartek, 16 października 2014

Dzisiejszy post nieco w innej formie .Dzięki współpracy z moją koleżanką Natalią (tutaj link do jej bloga: Paradise ) udało nam się stworzyć całkowicie inną formę, różniącą się od tego co dotychczas było publikowane na blogu. Pierwsze skrzypce w całej stylizacji odgrywa długa ,wzorzysta spódnica z jakże bogatą historią. Jak to zwykle bywa, przeznaczenie może czekać na każdym rogu. Moje przeznaczenie czekało na mnie w jednym ze sklepów z używaną odzieżą. Gdy tylko zobaczyłam kawałek pięknego materiału z bogatym ornamentalnym wzorem od razu wiedziałam jakie będzie jego przeznaczenie. Uszyłam z niego długą , powłóczystą spódnicę, która dla takiej boho maniaczki jak ja jest nie lada gratką .Efekt z pewnością podkreśla falbana. Idelne połączenie granatu, niebieskiego, mięty i wrzosu sprawia, że jesień od razu nabiera pozytywniejszych emocji.W myśl zasady mniej znaczy więcej, stwierdziłam, że czarna ramoneska z metalowymi elementami świetnie sprawdzi się w roli tła , tak aby to spódnica mogła skupić całą uwagę tylko i wyłącznie na sobie .