niedziela, 27 kwietnia 2014

Jacquard skirt

Żakardy to materiały w których jestem zakochana od bardzo dawna. Niezwykłe motywy kwiatowe roślinne wyszywane "na bogato" tzn. błyszczącymi nićmi  sprawiają, że nie da się od nich  prędko oderwać wzroku.To prawdziwa gratka dla fanów wszelkich błyskotek i bogatych zdobień. Muszę przyznać, że ja także jetem taką sroką :) Mimo, że nie preferuję tego w wydaniu codziennym, moja szafa w połowie swojej zawartości składa się właśnie z takich błyszczeń. Począwszy od złotych i srebrnych przebłysków, od czasu do czasu trafi się żakard w różnej postaci. Nie ma się więc czemu dziwić, dlaczego kupiłam ten materiał i uszyłam z niego spódnicę :) Postanowiłam, że na tym nie poprzestanę i uszyję z niego coś jeszcze. Podsumowując całą stylizację, do spódnicy która grała pierwsze skrzypce, dorzuciłam miętową ramoneskę, szpilki i czarną blaszkę.





poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Patterned coat    

Moja ostatnia wizyta w sklepie z materiałami zakończyła się nie lada niespodzianką. Uporczywie  rozglądając się po półkach, wpadłam na ten materiał zupełnie przypadkowo. Muszę przyznać, że zakochałam się w nim od razu, w tej samej chwili wiedziałam także , że będzie idealnie nadawał się na wiosenny płaszczyk. Całkowita cena też jest zaskakująca, bowiem całe cudeńko kosztowało mnie jedynie 15 złotych i dzień pracy :)  Wzór można interpretować dowolnie -niby lamparcie cętki, niby różowe i niebieskie  róże, a wszystko razem i tak dobrze smakuje. Dla kontrastu założyłam niebieskie spodnie z kokardą i białą bluzkę - jak szaleć to na całego :)
 








czwartek, 10 kwietnia 2014

Witam, dzisiaj wrzucam kilka zdjęć zrobionych spontanicznie przez moją siostrę. Zestaw to nawiązanie od tradycyjnego kimona, a wszystko za sprawą bluzki. Łącząc ją z eleganckimi spodniami uzyskałam całkiem  przyjemny efekt, bowiem czerń ma w sobie to coś . Na koniec dwukolorowy naszyjnik, który bez zbędnych komplikacji uzupełnił całość. Na ostatnim zdjęciu widać długą, czarną spódnicę  i coś czuję, że nie rozstanę się z nią tak prędko tej wiosny. Nie żeby obyło się bez ofiar - poświęciłam w tym celu suknię dzięki której  powstała owa spódnica.  Teraz  pozostaje mi tylko czekać na kilka stopni ciepła więcej :)

 





wtorek, 1 kwietnia 2014

 
Wielka Brytania to zdecydowanie to miejsce które chciałabym kiedyś odwiedzić . Dlatego też w dzisiejszym poście chciałam  do niego nawiązać . Zmotywowały mnie od tego spodnie  , które uszyłam z cieniutkiej wełny  , dzięki czemu  całkowicie wpisują się  w brytyjski klimat.  Kolor także nie pozostaje  obojętny - zgnita zieleń i splot  jodełka od razu kojarzą się z brytyjska elegancją    . Idąc dalej biała bluzka  świetnie zgrała się z dzianinową kamizelką  , natomiast kokarda wykończyła całość stylizacji .  Jeszcze tylko kapelusz i kuferek i śmiało  można  wyruszyć w podróż .