wtorek, 20 maja 2014


Dzisiejszy post z cyklu: kupiłam materiał, co by tu z niego uszyć?  Może nie tak do końca- kupiłam resztkę więc od razu wiedziałam, że cudów nie będzie. Cudów nie ma ale za to powstała bluzka z krótkim rękawem nawiązująca nieco do lat 60. Oczywiście pierwsze skrzypce gra tutaj pepita, do znudzenia przejawiająca się w sezonie jesień/zima na  w s z y s t k i m. Myślę, że również latem może wyglądać pięknie w połączeniu z delikatnymi pastelami bądź ostrymi neonami. Ja wybrałam pierwszą opcję dodatkowo gasząc intensywność wzoru czarną marynarką. 






czwartek, 15 maja 2014

News
 W dzisiejszym poście chciałabym zaprezentować perełki które udało mi się nabyć w ostatnim czasie:

Dzianinowa sukienka w orientalne printy zachwyciła mnie wzorem i swoją prostotą. Idealnie nawiązuje do stylu boho którego jestem wielką fanką .

        
Kimona to moja kolejna wielka miłość- można więc wyobrazić sobie zachwyt w który wpadłam, gdy tylko zobaczyłam ten szlafrok :)

 
Zostając w temacie kimon, mam na ich punkcie obsesję ♥  Piękny nadruk w połączeniu z bladym różem - czegóż chcieć więcej.

 
Czarny kombinezon był obiektem moich polowań od bardzo dawna, aż w końcu musiał trafić do mojej szafy.
 
Bladoróżowy bomber jacket uszyłam sama. Dla kontrastu wszyłam czarne ściągacze.


Plisy, pliski, pliseczki powróciły ! Ponownie królują na wybiegach, warto więc wyciągnąć z dna szafy jakąś plisowaną spódnicę :)

Fioletowa koszula zachwyciła mnie gdy tylko zobaczyłam ją na wieszaku. Teraz wystarczy dobrać jej odpowiednio kolorowe towarzystwo :)

Burgundowa mgiełka z pewnością świetnie sprawdzi się na jakimś festiwalu :) Muszę o niej pamiętać gdy będę się na któryś  wybierać.
Bluzka z bogato wyszywanym kołnierzem to nie lada gratka dla każdej modnisi. Z racji tego, że jestem taką sroką jeśli chodzi o wszystko co błyszczące, tej bluzki nie mogło zabraknąć w mojej szafie :)

Tak bardzo jak nienawidzę wszelkiego rodzaju   
błyszczyków, tak bardzo kocham szminki. Ostatnio skusiłam się na pomarańcz i ciemny fiolet.




niedziela, 11 maja 2014

Birthday
Nie sądziłam, że dzień moich 18 urodzin nadejdzie tak szybko, ciągle jeszcze żyję wspomnieniami z FashionPhilosophy Fashion Week Poland :) Zdjęcie z Macademian Girl  którą uwielbiam to chyba najlepszy prezent jaki tylko mogłam sobie wymarzyć ♥ Zostaje mi tylko kupić piękną ramkę i powiesić to zdjęcie na honorowym miejscu w moim pokoju. Fashion Week to prawdziwa gratka dla wszystkich modowych maniaków, zarówno tych początkujących jak i bardzo zaawansowanych. Polskie święto mody przyciąga do siebie mnóstwo osób z różnych stron Polski a nawet gości zza granicy. Możemy być dumni gdyż w naszym kraju jest wielu zdolnych, młodych projektantów którzy powinni dorzucić swoje trzy grosze do modowej sfery. Zostając przy temacie, sukienkę którą przedstawiam w dzisiejszym poście szyłam właśnie z myślą o założeniu jej na Fashion Week.W ostateczności postawiłam na inny zestaw. Bardzo spodobał mi się kolor malinowy który jest idealnym kolorem na wiosnę i lato. Jak już kiedyś wspominałam długie, posągowe suknie zajmują pierwsze miejsce w mojej szafie:)



piątek, 2 maja 2014


Wszystkie suknie które uszyłam w ostatnim czasie sprowadzają się do długości maxi. Uważam, że długie suknie prezentują się niezwykle zjawiskowo i oryginalnie, gdyż wyglądają pięknie nie tylko w wersji glamour ale także na co dzień. W dzisiejszym poście chciałam zaprezentować suknię, która tak na prawdę miała nie powstać, gdyż kupiłam materiał z myślą o uszyciu z niego marynarki i spódnicy z zakładkami. Zmieniłam zdanie w ostatniej chwili stwierdzając, że i tak nie mam nic do stracenia. W prawdzie nie wiem, czy kiedykolwiek nadarzy się odpowiednia okazja aby ją założyć, jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby wisiała sobie w szafie i czekała na odpowiedni moment :)Z własnego doświadczenia wiem, że nie należy mówić hop zanim się nie przeskoczy. Jeszcze 2-3 lata temu nigdy bym nie pomyślała, że będę chodzić w długich sukniach. Teraz całkowicie zmieniłam swoje  podejście do ubrań i do mody - szyję to co sobie sama wymyślę lub czerpię pomysły z tego co już gdzieś widziałam. Pozwala mi to na pewną indywidualność gdzie wiem, że nie noszę tego co wszyscy. Uwielbiam kupować i wybierać materiały a później szyć do upadłego :) Nabrałam także więcej dystansu do samej siebie i częściej zdarza mi się zakładać coś jedynego w swoim rodzaju. Stałam się też zbieraczem i pewnego rodzaju kolekcjonerem, gdzie dowodem może być coraz szybciej zapełniająca się szafa (a tak właściwie to brak jakiegokolwiek w niej miejsca). Takie to już życie krawcowej :)



  -