czwartek, 16 października 2014

Dzisiejszy post nieco w innej formie .Dzięki współpracy z moją koleżanką Natalią (tutaj link do jej bloga: Paradise ) udało nam się stworzyć całkowicie inną formę, różniącą się od tego co dotychczas było publikowane na blogu. Pierwsze skrzypce w całej stylizacji odgrywa długa ,wzorzysta spódnica z jakże bogatą historią. Jak to zwykle bywa, przeznaczenie może czekać na każdym rogu. Moje przeznaczenie czekało na mnie w jednym ze sklepów z używaną odzieżą. Gdy tylko zobaczyłam kawałek pięknego materiału z bogatym ornamentalnym wzorem od razu wiedziałam jakie będzie jego przeznaczenie. Uszyłam z niego długą , powłóczystą spódnicę, która dla takiej boho maniaczki jak ja jest nie lada gratką .Efekt z pewnością podkreśla falbana. Idelne połączenie granatu, niebieskiego, mięty i wrzosu sprawia, że jesień od razu nabiera pozytywniejszych emocji.W myśl zasady mniej znaczy więcej, stwierdziłam, że czarna ramoneska z metalowymi elementami świetnie sprawdzi się w roli tła , tak aby to spódnica mogła skupić całą uwagę tylko i wyłącznie na sobie .